niedziela, 29 czerwca 2014

Od Satanici C.D. Od Fallen'a - Powitanie

Po chwili, gdy opanowałam swój gniew, dodałam poważnym głosem.
- Skoro nie szukasz kłopotów to czemu panoszysz się tutaj? 
- Jak już mówiłem, tylko przechodziłem. Nie miałem pojęcia, że zamieszkujesz te okolice. - dodał lekko zirytowany moim oburzeniem.
- Dla Twojej wiadomości nie jestem sama. Przebywasz na terenach Watahy Odmieńców. - wycedziłam przez zęby.
Zobaczyłam błysk w jego oczach. Mogłam się domyślić o co mu chodzi.
- Bla... bla... bla chcesz dołączyć? - wydukałam zniesmaczona tymi słowami.
Basior pokiwał łbem na tak.
- Więc żegnaj. - obróciłam się z zamiarem odejścia, lecz zostałam zatrzymana.
- Nie powiedziałaś mi jak się nazywasz. 
- Satanica, mój drogi. - uśmiechnęłam się złowrogo i zostawiłam przybysza samego.

<Koniec>

Od Fallen'a - Powitanie

Zaczaiłem się na młodą sarnę, która oddaliła się od reszty stada. Zbliżałem się ostrożnie do swojej ofiary już czując jej smak w pysku. Ni stąd ni zowąd usłyszałam dziwny szmer w zaroślach. Zwróciłem się w owym kierunku, lecz nic nie dostrzegłem. Mój wzrok powędrował ponownie na jeszcze nieupolowany obiad. Podszedłem bliżej swojego celu. Już byłem gotowy do wyskoku, gdy nagle ktoś skoczył mi na plecy i całym swoim ciężarem przycisnął mnie do ziemi. Zwróciłem głowę w kierunku napastnika... Była to siwa, zielonooka wadera z długą jasną grzywą.
- Co ty tu robisz?! - obnażyła kły i warknęła, nadal przypierając mnie do ziemi. - Intruz?! 
- Nie! - wyrwałem się spod jej łap.
- Więc szpieg?! -  ponownie warknęła, tylko tym razem głośniej.
- Wybacz mi. Tylko przechodziłem - próbowałem wyjaśnić.
- Próbowałeś polować na moim terenie! - przyjęła postawę grożącą, była gotowa do kolejnego ataku.
- Więc pewnie jesteś przywódczynią - domyśliłem się.
- W rzeczy samej - przyznała. - A jeśli ty nie jesteś szpiegiem ani intruzem to kim jesteś? I skąd pochodzisz?- spytała.
- Można powiedzieć, że wędruję samotnie. Pochodzę z północnej części świata - wyjaśniłem.
- Jak ci na imię szary wilku?
- Zwę się Fallen- odparłem. - Nie szukam kłopotów...

<Zechcesz dokończyć Satanico?>

Od Satanici C.D. Od Amainony - Powitanie

- Mamy szczęście, ze różnimy się rasami, gdyż nasz drogi stosunkowo rzadko będą się łączyć. - przemieniłam się znów w zwykłego wilka i uśmiechnęłam się szyderczo.
- A więc żegnaj..
- Satanico. Nazywam sie Satanica. - odparłam dumnie.
- Żegnaj. - wadera odwróciła się na pięcie i odeszła.

<Koniec>

Od Amainony C.D. Od Satanici - Powitanie

- Za mało wiesz o mnie, by mnie straszyć. - zmieniłam się w jednorożca. 
- I to jest straszne? - powiedziała z cieknącej krwią paszczy.
- Straszne to będzie, co z ciebie może zostać - zmieniłam się w diament. 
Wadera otworzyła szerzej oczy. Machnęłam łbem. 
- Możemy tak długo, ale przyjmę twą propozycję. Pod jednym warunkiem: nie wchodzimy sobie w drogę-powiedziałam - Nie umiemy się dogadać, a raczej żadne z nas nie chce zniszczyć tego, co tu już powstało.

(Satanica?)

Nowy basior - Upadły anioł

Powitajmy Fallen'a. : )

Od Satanici C.D. Od Amainony - Powitanie

- Skoro nic, to prosiłabym Cię łaskawie abyś opuściła te tereny. - wycedziłam.
- Niby czemu? - wzruszyła wyśmiewnie ramionami.
- Ponieważ są moje! - krzyknęłam przeciwniczce prosto w twarz.
- Ojoj, przepraszam. - dodała sarkastycznie tylko lekko "dotknięta" moimi słowami.
- Nie radziłabym. - moje oko było pod wpływem tiku, a ciało zaczęło się przeobrażać w moje drugie wcielenie.
Wadera spojrzała na moją odmienioną postać ze strachem.
- Czym Ty w ogóle jesteś? - zapytała odsuwając się ode mnie.
- Twoim koszmarem. - zaśmiałam się złowrogo. - Moja droga, jeśli chcesz nadal chcesz przeżyć to spotkanie bez uszczerbku na życiu to albo zabierzesz się stąd w trybie natychmiastowym, albo... - nagle mnie olśniło.
- Albo co? - spytała lekko zaciekawiona, lecz strach nadal miała w oczach.
- Albo możesz dołączyć do mojej watahy. - oznajmiłam dumnie.
- Musze się zastanowić.
- Nie masz zbyt wiele czasu... - uśmiechnęłam się podstępnie i zaczęłam obchodzić ją w koło.

<Amainona? Zrobiło siętrochę strasznie xD>

Od Amainony C.D. Od Satanici - Powitanie

- Nic co obchodzi taką szumowinę - odparłam. 
Nie lubię jej i jeszcze odporność na mącenie w głowie... Ale znałam jeden słaby punkt tej mocy: musiała być skupiona. Ja do swojej jej nie potrzebowałam. Teraz zaczęłam zmieniać się w smoka. Sama przypominam trochę smoka, ale taka jestem mała w porównaniu z tą formą. 

(Satanica?)

sobota, 28 czerwca 2014

Nowa wadera - Demon

Powitajmy Chaerin. ; )

Od Satanici C.D. Od Amainony - Powitanie

- Nawet się nie wysilaj. I tak nic nie zdziałasz. - westchnęłam i podeszłam bliżej wadery. 
- Nie rozumiem. - dodała lekko wkurzona, a z drugiej strony nieco przerażona.
- Eksterioryzacja, słyszałaś? - rzuciłam ironicznie.
Wilczyca zmarszczyła brwi i po chwili uświadomiła sobie chyba o co chodzi.
- Do rzeczy. - zmieniłam ton głosu na poważny. - Co tu robisz?

< Amainona? >

Od Amainony - Powitanie

Odleciałam już dawno od białych i nie tęsknię za niczym. W szał doprowadziła mnie już jedna wadera gdy wyszło jakiej jest rasy. Przełknęłam jednak ślinę i poszłam dalej. Szwendałam się szukając czegoś interesującego, ale tu pustka, tam pustka tylko zapach tego czegoś... Nie chcę być już tu! Chcę tu inne upadłe anioły! Rozkojarzył mnie nowy zapach. Poszłam jego tropem i coś zauważyłam. To coś przypominało wilka i zaczęło do mnie podchodzić. Zaczęłam mącić mu w głowie, ale on nadal szedł. 

(Ktoś dokończy?)

Nowa wadera - Upadły anioł

Powitajmy Amainone. : 3

Otwarcie!

Wataha Odmieńców oficjalnie zostaje otwarta! : D

~Satanica