- Za mało wiesz o mnie, by mnie straszyć. - zmieniłam się w jednorożca.
- I to jest straszne? - powiedziała z cieknącej krwią paszczy.
- Straszne to będzie, co z ciebie może zostać - zmieniłam się w diament.
Wadera otworzyła szerzej oczy. Machnęłam łbem.
- Możemy tak długo, ale przyjmę twą propozycję. Pod jednym warunkiem: nie wchodzimy sobie w drogę-powiedziałam - Nie umiemy się dogadać, a raczej żadne z nas nie chce zniszczyć tego, co tu już powstało.
(Satanica?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz