- Mamy szczęście, ze różnimy się rasami, gdyż nasz drogi stosunkowo rzadko będą się łączyć. - przemieniłam się znów w zwykłego wilka i uśmiechnęłam się szyderczo.
- A więc żegnaj..
- Satanico. Nazywam sie Satanica. - odparłam dumnie.
- Żegnaj. - wadera odwróciła się na pięcie i odeszła.
<Koniec>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz