- Nawet się nie wysilaj. I tak nic nie zdziałasz. - westchnęłam i podeszłam bliżej wadery.
- Nie rozumiem. - dodała lekko wkurzona, a z drugiej strony nieco przerażona.
- Eksterioryzacja, słyszałaś? - rzuciłam ironicznie.
Wilczyca zmarszczyła brwi i po chwili uświadomiła sobie chyba o co chodzi.
- Do rzeczy. - zmieniłam ton głosu na poważny. - Co tu robisz?
< Amainona? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz