niedziela, 29 czerwca 2014

Od Satanici C.D. Od Amainony - Powitanie

- Skoro nic, to prosiłabym Cię łaskawie abyś opuściła te tereny. - wycedziłam.
- Niby czemu? - wzruszyła wyśmiewnie ramionami.
- Ponieważ są moje! - krzyknęłam przeciwniczce prosto w twarz.
- Ojoj, przepraszam. - dodała sarkastycznie tylko lekko "dotknięta" moimi słowami.
- Nie radziłabym. - moje oko było pod wpływem tiku, a ciało zaczęło się przeobrażać w moje drugie wcielenie.
Wadera spojrzała na moją odmienioną postać ze strachem.
- Czym Ty w ogóle jesteś? - zapytała odsuwając się ode mnie.
- Twoim koszmarem. - zaśmiałam się złowrogo. - Moja droga, jeśli chcesz nadal chcesz przeżyć to spotkanie bez uszczerbku na życiu to albo zabierzesz się stąd w trybie natychmiastowym, albo... - nagle mnie olśniło.
- Albo co? - spytała lekko zaciekawiona, lecz strach nadal miała w oczach.
- Albo możesz dołączyć do mojej watahy. - oznajmiłam dumnie.
- Musze się zastanowić.
- Nie masz zbyt wiele czasu... - uśmiechnęłam się podstępnie i zaczęłam obchodzić ją w koło.

<Amainona? Zrobiło siętrochę strasznie xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz