wtorek, 8 lipca 2014

Zamknięcie

Wataha Odmieńców zostaje zamknięta. Nie wiem czy na zawsze, ale na pewno na jakiś czas.
Aktualnie zajmuję się moim drugim blogiem. 

~Satanica

poniedziałek, 7 lipca 2014

Od Jamal'a C.D. Od Shirayuki - Powitanie

Jaskinia była piękna ale cała zalana wodą a ja nie najlepiej znoszę brak powietrza.
Trochę się popatrzyłem po czym gwałtownie wynurzyłem się z wody. Shirayuki wypłynęła za mną.
- No mała nie zła jesteś w te klocki, ale ja prawie się udusiłem. - powiedziałem dysząc.
- A co sądzisz o jaskini?
- Ładna. Ale najbardziej mnie zadziwia to drzewo. Ono rośnie pod wodą.
-No wiem. Niezwykłe prawda? Dlatego cię tam zabrałam. 
- Nieźle.
- Ale to nie wszystko drzewo wytwarza pod wodą tlen więc dałbyś radę tam oddychać wodą z powietrzem gdybyś spróbował.
- Szkoda ze nie powiedziałaś wcześniej. - powiedziałem uśmiechnąłem się i zanurkowałem znów tylko tym razem Shirayuki za mną.

Shirayuki? (mogę mówić na ciebię Shira?XD)

niedziela, 6 lipca 2014

Od Fallen'a C.D. Od Aminony

Tego wieczoru robiłem obchód w górach znajdujących się na terenie naszej watahy. Wypatrywałem zagrożeń ze strony wilków z sąsiadujących watah. Doszedłem do wodospadu by zaspokoić wielogodzinne pragnienie. Zanurzyłem język w chłodnej wodzie. Nagle kontem oka zobaczyłem pewnego wilka, który znajdował się kilkadziesiąt metrów ode mnie. Uniosłem łeb znad wody i zwróciłem go w kierunku wilka. Odetchnąłem z ulgą gdy okazało się, że to wadera z naszej watahy- Amainona. Ruszyłem w jej kierunku.
Idąc przed siebie nadepnąłem na suchą gałązkę, która pękła pod naciskiem mojej łapy. Wadera cofnęła uszy wychwytując owy dźwięk. Podszedłem bliżej i stanąłem obok niej.
-Witaj Amainono- zwróciłem się do wadery, na co ta się lekko speszyła.
-O hej... Widziałam cię kilka razy na terenach naszej watahy, ale nigdy nie rozmawialiśmy- rzekła.- Więc skąd wiesz jak mam na imię?
-Słyszałem już trochę o tobie. Jestem Fallen.
-Co tutaj tak właściwie robisz?- zmarszczyła brwi i z lekka przekrzywiła głowę.
-Patrol. Jako dowódca wojowników mam wiele obowiązków- wyjaśniłem.- A ciebie co sprowadziło w te strony?

<Amainona dokończysz?>

Od Shirayuki C.D. Od Jamal'a - Powitanie

- Dlaczego miałabym nie móc? Skrzydła w wodzie są jak płetwy, dlatego pływa mi się nawet lepiej. Od razu potem mogę lecieć, żeby nie było. Pióra się nie sklejają, jeśli o to chodzi - odparłam i zanurkowałam w jeziorze. Kocham nurkować. Pod wodą czuję się świetnie, jakbym tam się urodziła. Wypłynęłam na powierzchnię. Basior stał wpatrzony w taflę wody.
- Nie umiesz nurkować, pływać? - spytałam wreszcie.
- Umiem, ale...
- No to pływaj albo nurkuj, a nie stoisz jak kołek. - mruknęłam. Już miałam zniknąć pod wodą, gdy nagle coś mi się przypomniało. 
- Złap mnie za ogon. Pokażę Ci coś - machnęłam białym ogonem przed pyskiem samca. Zanurkowaliśmy pod wodę. Wpłynęłam z basiorem do jamy, która tam była. Aby płynąć szybciej, krzyknęłam do samca, żeby złapał się mocniej, potem pomachałam jedynym skrzydłem parę razy. Płynęliśmy szybciej, zdecydowanie szybciej, Trzeba było jeszcze omijać wystające kolce, co też nie było łatwe. Wreszcie, dotarliśmy do jaskini.


< Jamal? >

Od Amainony

Rozprostowałam skrzydła i wzbiłam się w powietrze. Moje pióra delikatnie falowały w powietrzu. Machnęłam nimi jeszcze kilka razy i powoli zaczęłam zbliżać się ku ziemi. Byłam już na miejscu: dzięki odpowiedniemu wiatru trasę pokonałam znacznie szybciej. Znajdowałam się przy czarnych górach, z których spływał akurat wodospad z niebieską wodą. Usłyszałam coś i obok mnie ktoś się pojawił. Spojrzałam na niego kątem oka.

<Ktoś?>

Od Jamal'a C.D. Od Shirayuki - Powitanie

Nie ma mowy bym pozwolił jej odejść. Ufa mi. To naprawdę coś nowego. Ogółem żaden wilk mi nie zaufał to wspaniałe uczucie. Pobiegłem za nią i zapytałem:
- Gdzie teraz idziesz?
- Myślałam o pójściu nad jezioro, idziesz ze mną?
- Czemu nie?
Gdy dotarliśmy nad jezioro, zanim weszliśmy do wody zapytałem jej:
- Skoro masz skrzydła. yy..... możesz wchodzić do wody? To ci nie szkodzi?

Shirayuki? (brak weny sorry)

Od Fallen'a C.D. Od Lary - Powitanie

Spojrzałem podejrzliwie na siwą waderę. Zacząłem ją okrążać.
- Trafiłaś tu przypadkiem? Dotarłaś na terytorium Watahy Odmieńców- wyjaśniłem, nie spuszczając z niej wzroku.
- Mogłabym porozmawiać z tutejszym przywódcą?- spytała, gdy stanąłem na przeciwko niej.
- Najwyższe rządy sprawuje tutaj Satanica... Demon Półkrwi- odparłem.- Chodź zaprowadzę Cię do niej- oboje ruszyliśmy w kierunku jaskini należącej do przywódczyni Demonów Półkrwi.

<Satanica, Lara dokończycie?>