- Zostało odcięte przez demony - mruknęłam cicho, unikając patrzenia bezpośrednio w oczy.
- Jak to... przez demony? - wybałuszył oczy.
- Mój ojciec nie był zawsze aniołem. Na początku, gdy mama go poznała, był demonem. Jednak nawrócił się na odpowiednią ścieżkę, dokonał niemożliwego. Potem, na świat przyszłam ja. Wszyscy wiedzieli, kim był ojciec nie bawili się ze mną. Byłam wypierana. Którejś nocy, ojca i matkę zabiły demony. Ja zostałam zabrana, aby zostać "Królikiem doświadczalnym". Nie wiem, dlaczego akurat ja. Było wiele inych aniołów. Widocznie byłam pod ręką. Dla eksperymentów kaleczyli mnie, wypalali mi znaki najgorszych demonów. Dokładniej, chcieli sprawdzić, czy się ugnę i stanę się upadła. Pewnego dnia moje skrzydła zaczęły czarnieć... Wtedy usłyszałam to słowo: "Neutralna". Przez to wszystko moje serce, bez nadziei, czarniało. Było ciemne, jak u demona. Przez to jednak moje moce wzrastały. Uciakłam bladym świtem.
- Ale kiedy zostało odcięte? - wtrącił się.
- Poczekaj. Tak ich zafascynował nowy wynalazek, że byli bardzo źli, gdy uciekłam. Za karę odcieli mi skrzydło i wtrącili do lochów. Oczywiście na paru eksperymantach się nie kończyło. Byłam nawet lubiana przez demony. Dostawałam najwięcej jedzenia, miałam czyszczone futro. Wszystko dzięki temu, że byłam poszłuszna. Po roku mnie wypuszczono. O dziwo. Nie miałam gdzie iść, zaczęłam wędrować. Po tem dotarłam tu i zostałam... Nudne co? Jak zwykle, dramatyczna historia aniołka z aureolą. Nie zdziwię się, jak tak pomyślisz. Każdy jest taki sam. - odwróciłam się - Proszę, abyś tego jednak nie rozpowiadał. Zaufałam Ci. Mam nadzieję, że tego nie zignorujesz - ruszyłam w swoją stronę.
< Jamal? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz