Obudzona przez głód i pragnienie, zeszłam z drzewa, na którym spałam. Ruszyłam łąką, w poszukiwaniu jedzenia. Po spożyciu królika i napiciu się ze strumyka, poszłam do lasu i uczyłam się zielarstwa. Byłam w tym dobra, chciałam to doskonalić. Spojrzałam na moje jedno skrzydło. O dziwo, latałam bez drugiego. Dlatego nie wyglądałam zbytnio jak anioł, którym jestem. Bałam się, że nie zostanę zaakceptowana przez złe dusze, choć zawsze jakoś dobrze się z nimi dogadywałam. Usłyszałam szmer. Warknęłam ostrzegawczo, chociaż spodziewałam się jakiegoś wilka prędzej, czy później.
- Kim jesteś? - mruknął przybysz.
- Aniołem. Nazywam się Shirayuki
< ktoś? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz